Wewnętrzne rozterki
— A co ty zakładasz?! To buty do biegania?!
— A żebyś wiedział! Rusz tyłek i bez gadania!
— A co ty zakładasz?! To buty do biegania?!
— A żebyś wiedział! Rusz tyłek i bez gadania!
Węgierski scenariusz już się u nas ziszcza,
A z mediów niedługo mogą zostać zgliszcza,
I jeden z tego wniosek płynie ponury,
Że my już żyjemy w państwie dyktatury…
Słoneczko dziś świeci niemalże jak w lato,
Więc my - niczym David z Pamelą cycatą,
Pomimo, że miejscami lód niebezpieczny,
Dziarsko wyruszamy na Patrol Stołeczny!
I tak jak oni wciąż po piasku biegają,
Nam ziarnka piasku pod kołami znikają.
Wyrabia się w „skłosza” ten szczeniak pyskaty,
Raz za razem, bez serca, spuszcza mi baty.
Dwa do jednego - to rozgrywek jest suma,
Nic tak nie boli jak urażona duma…
Co ten Przemysław - filozof, erudyta,
Tak każdej okazji czupurnie się chwyta,
By kąśliwą uwagą Tomkom dokuczyć?
Słabości do nas nie mogę tu wykluczyć,
Bo mawiało się jeszcze w przedszkolnej ławie,
Kto się czubi ten się lubi, Przemysławie!
Żeby wesprzeć Orkiestrę i zagrać z Jurkiem,
W tym roku bieg WOŚPa truchtamy we dwójkę.
I nic to, że zimno i śnieg gęsty pada,
Bo ciepłe gacie z golfem córka zakłada!
Pan Rajmund Kaczyński ponoć takimi słowami:
„Uchroń Boże Polskę przed moimi narwańcami”
Już lata temu przestrzegał przed bliźniaków władzą,
Bo wiedział zawczasu ile nieszczęść nam sprowadzą.
I tak patrząc codziennie jak rośnie gniew w narodzie,
Stwierdzam, że jak zwykle Polak mądry jest po szkodzie.
Motyla noga! - niemalże zapomniałem,
Że jeszcze na squasha dzisiaj pojechałem,
I jak to zrobiłem - sam nie wiem, niech spłonę!
Że jakimś cudem namówiłem też żonę…
Wymyśliłem tytuł dla moich wierszyków,
Prostych rymowanek, kilku limeryków,
Co czasem są wesołe, niekiedy sprośne,
Niektóre poważne, a inne nieznośne,
A kiedy potrzeba - zadrwią z polityki,
Takie w mojej głowie siedzą „endrofiki”!
Nareszcie jest piątek, piąteczek, piątunio,
Ze słońca witaminy popijam kawunią,
A jedyny dziegieć w tym miodu słoiku,
To śnieżna breja co leży na chodniku,
I dzisiaj w rowerze - będę z Wami szczery,
Przydałby się napęd 4x4.