Już od jakiegoś czasu chodził mi po głowie pomysł zebrania i wydania endorfików w postaci tomiku wierszy, do czego dodatkowo byłem non stop zachęcany przez rodzinę i znajomych. Jakiś czas temu zająłem się nawet „składem”. Jednak szło ciężko i opornie, ponieważ zawsze było coś ważniejszego. Jednak w 2023 trafiła się doskonała okazja, która zmobilizowała mnie do działania – okrągłe, 70 urodziny taty. Siadłem do pisania. Oczywiście najprościej byłoby zebrać same wierszyki, ułożyć na kolejnych stronach i wydrukować. Jednak uznałem, że nie wszystkie moje wiersze będą dla każdego zrozumiałe ze względu na mnogość odniesień do sportu czy polityki. Właściwie w każdym przypadku ważny jest kontekst. Dlatego też postanowiłem zaprojektować tomik w taki sposób, żeby do każdego wiersza na jednej stronie, kolejna zawierała komentarz naświetlający przyczyny i okoliczności jego powstania.
W ten sposób powstał tom pierwszy Endorfików, który w końcowej formie przyjął postać swoistego pamiętnika, co pozwoli wszystkim zainteresowanym lepiej zrozumieć sens moich grafomańskich popisów. Co więcej, mam również nadzieję, że kiedy moje wnuki albo prawnuki sięgną do tej lektury będą mogły lepiej zrozumieć co działo się wokół nas na początku XXI wieku – bo musicie przyznać, że rządy PiS, czy pandemia Covid spowodowały, że przyszło nam żyć w ciekawych czasach.
Książka została wydrukowana w 10 egzemplarzach próbnych (takie „białe kruki” z literówkami i niedociągnięciami) oraz 50 egzemplarzach „poprawionych”, które ku mojemu zaskoczeniu, rozeszły się (zostały rozdane) wśród znajomych niczym przysłowiowe „ciepłe bułeczki”. Może kiedyś, jeśli okaże się, że jest takie zapotrzebowanie zrobię dodruk 🙂

Po tym, być może przydługim, wstępie oddaję w Wasze ręce Endorfiki w postaci ebooka. Miłej lektury.

