Motyla noga! – niemalże zapomniałem,
Że jeszcze na squasha dzisiaj pojechałem,
I jak to zrobiłem – sam nie wiem, niech spłonę!
Że jakimś cudem namówiłem też żonę…
Motyla noga! – niemalże zapomniałem,
Że jeszcze na squasha dzisiaj pojechałem,
I jak to zrobiłem – sam nie wiem, niech spłonę!
Że jakimś cudem namówiłem też żonę…