Wyrabia się w „skłosza” ten szczeniak pyskaty,
Raz za razem, bez serca, spuszcza mi baty.
Dwa do jednego – to rozgrywek jest suma,
Nic tak nie boli jak urażona duma…
Wyrabia się w „skłosza” ten szczeniak pyskaty,
Raz za razem, bez serca, spuszcza mi baty.
Dwa do jednego – to rozgrywek jest suma,
Nic tak nie boli jak urażona duma…