W sumie to różnica pokoleń
W Kazimierzu Dolnym, przynajmniej raz w roku,
Ci młodsi tym starszym dotrzymują kroku,
A przy stole biesiadnym we trzy pokolenia,
Bez trudu znajdują nić porozumienia.
Tu Stasiek z dziadkami zawzięcie rozprawia,
I w kieliszki z wódką zapuszcza żurawia,
A tam - Weronika kolejne wcina lody,
Tłumacząc babciom najnowsze trendy mody.
I gdy czas spędzamy tak miło szalenie,
Mogę zaryzykować tym oświadczeniem,
Że czy najmłodsi, czy starsi emeryci,
Różnicę pokoleń głęboko mamy w rzyci.
