Radomski tryptyk do głębi mnie poruszył,
Przemka „mokre” rymy to radość dla duszy,
Więc żeby tę radość móc zgrabnie wyrazić,
Trzeba z kanapy się ruszyć – cóż na to poradzić,
Mam tylko nadzieję kolego mój drogi,
Że przeszedł Ci w domu ten glut z nosa srogi,
I że telefon co padł Ci w drodze trupem,
Wilgoci i mrozu nie całkiem stał się łupem.
