Jadę z rodziną wolno na spacerze,
Mija mnie kolarz szybko na rowerze,
Za nim kolejny, a potem kilku jeszcze,
Patrzę z zazdrością, aż mam lekkie dreszcze,
„Lubię wolno jeździć, naprawdę to lubię…”
Pod nosem mantrę mruczę i brodę palcem skubię,
„Co ty tam mamroczesz?” – od żony to pytanie,
„Że lubię z wami jeździć, moje ty kochanie!”
Ekspozycja na endorfiny na dystansie 25.39 km, przez 1h 56m 38s
