Poranne porządki

Wsiadam na rower, zapinam pedały,
Po kawie na czczo trzęsę się cały,
Jak w transie – nogi w ruchu kołowym,
Budzą się mózgu obie połowy.

Wkręcam się śmiało na wysokie obroty,
Niech nogi i głowa mają robotę,
I grabię tym wysiłkiem śpiących zwojów grządki,
To moje wewnętrzne na rowerze porządki.

Ekspozycja na endorfiny na dystansie 25.05 km, przez 1h 01m 04s

Dodaj komentarz