W ciepłym, jesiennym blasku słoneczka,
Mnóstwo kolarzy pędzi po ścieżkach,
Wracam w tym tłumie slalomem do domu,
Przemykam bokiem nie wadząc nikomu,
Lecz ręka na klamce ciągle ląduje,
Urodzaj wariatów mnie mocno stresuje.
Ekspozycja na endorfiny na dystansie 24.91 km, przez 1h 08m 52s
