Fryzjer, sukienka i kreska nad okiem,
Garnitur, pantofle i krawat nowy,
Krytycznym spojrzeli na siebie wzrokiem,
I tak wystrojeni poszli na groby.
Wiązankę największą z możliwych nabyli
I karton zniczy – za całą wypłatę,
Aż epitafium kompletnie zakryli,
Tą dekoracją nagrobka bogatą.
I zdjęcie nad grobem wrzucając swoje
do sieci, nie pomyśleli oboje
jak płytkie kierują nimi motywy.
Gdyż nie dla zmarłych wcale robią to żywi,
(bo dekoracje zmarłym zbędne są w niebie)
Robimy to wszystko – wyłącznie dla siebie.
