Róg obfitości
Zamienił pan Jarek narodowe włości,
W chlew i koryto dla pełnych chciwości
Świń aparatczyków,
By mogli wśród kwików,
Żreć z kumoterskiego Rogu Obfitości.
Zamienił pan Jarek narodowe włości,
W chlew i koryto dla pełnych chciwości
Świń aparatczyków,
By mogli wśród kwików,
Żreć z kumoterskiego Rogu Obfitości.
Miłośniczką koni Weroniczka jest nasza,
Towarzyska dziewczyna - więc gości wciąż sprasza,
Na swoje pokoje,
Co mają wystroje,
Hipiczne jak Stajnia Augiasza…
Gdy Stach do nauki mitologizmów się zmuszał,
Rzekł - limeryk napiszę, by mózg się rozruszał,
Za pióro złapał,
Głowę nim drapał,
Aż zaplątało się w oślich uszach.