Tyś mi powietrzem, bez Ciebie się duszę,
A świat tęczowych nabiera barw z Tobą,
Małżonko kochana, serca królowo…
Kwitnąca miłość tak pełna jest wzruszeń.
Lecz kiedy uczucie obrośnie już kurzem,
I bardziej niż sercem, przeżywasz je głową,
To miłość, co wczoraj pachniała różowo,
Dziś prozą nie wierszem pisze scenariusze.
I kiedy serce moje gorące jak płomień,
A od namiętnych myśli głowa mi pęka,
By je w miłosny wiersz ubrać już świerzbi ręka,
To pomyślałem sobie, do żony zadzwonię,
Lecz gdy tą poezją zwróciłem się do niej,
Ona słodko rzekła:
Kartofle weź kup. I chleba pół bochenka.
