Gdybym się wstydził Cię w szkole podrywać,
Gdybym nie znalazł Ci wtedy kolczyka,
Gdybym przestraszył się, żeś złośliwa,
Gdybym.. Choć może lepiej nie wnikać.
Gdybyś nie dała się w szkole podrywać,
Gdybyś posiała gdzieś indziej kolczyka,
Gdybyś nie była tak słodko złośliwa,
Gdybyś… Bez sensu ta polemika.
Bo nie wynika nic z tego gdybania,
Skoro serc naszych wspólnego drgania,
Za chwilę będzie dwudziestolecie.
I chociaż bywa – przyznać to muszę,
Że myślę czasami, że Cię uduszę,
To kocham Cię – zołzo – najbardziej na świecie!
