Jak z nadmorskiego ruszyliśmy Ostrowa,
To żona zaczęła się robić nerwowa,
Zaraz za podjazdem do Jastrzębiej Góry,
Przeklinać zaczęła całkiem bez cenzury,
Następnie na drodze do Władysławowa,
Boleć ją zaczęły paluszek i głowa,
I nie przyniosły ulgi nawet Chałupy,
Gdzie nagle do głowy dołączył ból pupy,
A gdy rogatki mijaliśmy w Kuźnicy,
Znać dały o sobie objawy nerwicy,
Kolejna na trasie była już Jastarnia,
Gdzie końca dobiegła małżonki męczarnia,
A cała historia jest z palca wyssana,
Bo wycieczka, choć długa, była udana!
Ekspozycja na endorfiny na dystansie 35.92 km, przez 2h 22m 44s
