Tu w stolicy mieszka – niech mu będzie Pan A.,
Co w tygodniu nie w pracy, lecz rowerem gdzieś gna,
Wciąż dystanse wydłuża,
Co tylko mnie wkurza,
Więc nadzieję mam szczerą, że z bólu pęka mu zad!
Tu w stolicy mieszka – niech mu będzie Pan A.,
Co w tygodniu nie w pracy, lecz rowerem gdzieś gna,
Wciąż dystanse wydłuża,
Co tylko mnie wkurza,
Więc nadzieję mam szczerą, że z bólu pęka mu zad!